poniedziałek, 17 grudnia 2018

Pomnik w Czeladzi



Pomnik w Czeladzi


Czeladzianie nie zapomnieli o żołnierzach, którzy zginęli w krwawej potyczce 10 marca 1919 roku.
W dniu 31 maja 1928 roku w „Domu Ludowym” powołano do życia Komitet Budowy Pomnika ku czci żołnierzy 7 Pułku Piechoty Legionów,   poległych na polach czeladzkich w pobliżu kopalni „Saturn”.



Pomnik poległych 19.07.1935 r. Źródło: cyfrowe zbiory 
Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi



W skład komitetu weszli: B. Jankowski – prezes, kpt. Pruszkowski – wiceprezes, Władysław Kowalski – wiceprezes, Januszkiewicz – kasjer, Wasiński – urzędnik magistratu. W prezydium honorowym komitetu znaleźli się: dyrektor kopalni „Saturn” Józef Przedpełski, dyrektor handlowy kopalni „Saturn” Jan Wengris, dyrektor kopalni „Czeladź” Piotr Markiewicz. Zaprojektowaniem pomnika zajęli się: inżynier Rażniewski zatrudniony w kopalni „Saturn”, inżynier miejski Jodłowski oraz panowie Sadowski i J. Nobis.
Według relacji mieszkańców miasta pomnik miał wykonać ten sam rzeźbiarz, który wykonywał rzeźby dla kościoła czeladzkiego w latach 1910 – 1916, czyli Jan Zagórski z „Zakładu Artystyczno – Rzeźbiarskiego i  Kamieniarskiego” w Sosnowcu. Został zbudowany za kwotę 8000 zł. Wykonany z piaskowca szydłowieckiego w kształcie czworokątnej kolumny, na której umieszczono płaskorzeźbę wyobrażającą orła zrywającego pęta niewoli oraz wstające słońce wolności.
Pod płaskorzeźbą zamontowano tablicę z brązu z napisem: "Żołnierzom poległym w obronie granic Polski: kapral Jan Wodzyński
, szer. Mateusz Ruskowski, szer. Ignacy Duszyński".
9 czerwca 1929 roku odsłonięto pomnik usytuowany u zbiegu ulic Milowickiej (obecnie Katowicka) i Nowopogońskiej.



Odsłonięcie pomnika 10 marca 1928 roku
Źródło: cyfrowe zbiory Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi

 
Opis tej uroczystości znalazł się w „Kurierze Zachodnim” z 10 czerwca 1919 roku. Uroczystość rozpoczęła się nabożeństwem w kościele parafialnym. Przybył na nią kapitan Pruszkowski – dowódca oddziału walczącego z Niemcami. Uczestniczyli przedstawiciele władz wojskowych, administracyjnych, samorządowych oraz liczne organizacje społeczne w tym: Narodowy Związek Powstańców Śląskich, Związek Powstańców Śląskich, Towarzystwo „Sokół”, Związek Strzelecki, Związek Legionistów, straż ogniowa, harcerze, cechy, organizacje kupieckie, górnicy, organizacje kobiece a nawet towarzystwo cyklistów (kolarzy).
Po nabożeństwie zebrani pochodem udali się pod pomnik. W imieniu Komitetu Budowy Pomnika głos zabrał p. Jankowski. Następnie dyrektor Przedpełski przeciął wstęgi podtrzymujące zasłonę otaczającą pomnik. Orkiestra zagrała hymn narodowy. Po odsłonięciu pomnika przemawiali kolejno: dyrektor Przedpełski, ksiądz wikary Dudek, generał brygady Zając z Katowic, starosta będziński Boxa. Następnie odczytano akt erekcyjny o treści:

Akt Erekcyjny
Działo się w zaraniu zaistnienia Państwa Polskiego, po zgórą stuletniej niewoli, kiedy naczelnikiem Państwa był Józef Piłsudski, a premierem Ignacy Paderewski. Dnia 10-go marca 1919 roku zbrojny oddział niemieckiego Grenzschutzu wkroczył na terytorjum polskie w celach dywersyjnych, lecz bohatersko odparty został przez garstkę polskich żołnierzy 11ej kompanji, 7go pułku piechoty Legionów pod dowództwem podchorążego Kazimierza Pruszkowskiego. W walce tej na polach czeladzkich pod kopalnią Saturn polegli trzej nasi żołnierze: Jan Wodzyński - kapral, oraz szeregowcy: Ignacy Duszyński i Mateusz Ruskowski. Wdzięczni Obrońcom swoim mieszkańcy Saturna i Czeladzi zapragnęli widocznym znakiem wyrazić swoje uczucia i w tym celu na odbytem w Domu Ludowym na Saturnie, 31-go maja 1923 r. Walnem Zgromadzeniu przedstawicieli miejscowego społeczeństwa oraz wszystkich organizacji kulturalno-oświatowych, społecznych i zawodowych uchwalono jednomyślnie upamiętnić dzień zwycięskiej walki i uczcić pamięć poległych Bohaterów wystawieniem pomnika w Czeladzi. Wybrany na tem Zgromadzeniu Komitet w osobach niżej podpisanych, zajął się zbieraniem ofiar, a następnie budową pomnika. Dzięki ofiarności tutejszego społeczeństwa, a szczególniej hojnej pomocy Towarzystwa Górniczo-Przemysłowego "Saturn", zebrano wkrótce potrzebne fundusze i obecnie w dziesiątą rocznicę pamiętnego dnia, gdy Prezydentem Rzeczypospolitej jest profesor Ignacy Mościcki, premjerem Kazimierz Świtalski, a ministrem wojny Marszałek Józef Piłsudski, dokonane zostało przy udziale przedstawicieli Władz rządowych, samorządowych i Wojska oraz licznych delegacji i tysięcznych rzesz publiczności, uroczyste odsłonięcie i poświęcenie pomnika, oraz oddanie go miastu Czeladzi w serdeczną i nigdy nieustającą opiekę.

Dalej następują podpisy - niestety - dla nas nieczytelne. (Pisownia oryginalna)




 
Jednodniówka z okazji 10-lecia
Ogólnego Związku Podoficerów Rezerwy R.P. Koła Czeladź.
Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa


 
Pod aktem podpisali się członkowie Komitetu Budowy Pomnika, przedstawiciele władz i organizacji społecznych. Przemówili jeszcze: w imieniu 7 Pułku Piechoty Legionów kapitan Matros, w imieniu harcerzy ksiądz komendant J. Sobczyński, w imieniu powstańców śląskich p. Korman, w imieniu Związku Legionistów p. Renik, a w imieniu „Strzelca” p. Szenk”.  Dokument umieszczono w szklanym pojemniku, a następnie wmurowano w ścianę pomnika.  Złożono wieńce. Uroczystość zakończyła się odśpiewaniem „Roty”.




Pomnik poległych żołnierzy
Źródło: cyfrowe zbiory Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi 

 
W okresie międzywojennym jako jedyny pomnik świecki w Czeladzi był często wymieniany w lokalnej prasie, gdyż pod nim składano kwiaty i wieńce z okazji świąt państwowych i lokalnych uroczystości.




Pomnik poległych, lata trzydzieste.
Źródło: cyfrowe zbiory Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi



Kiedy wybuchła II wojna światowa i do Czeladzi wkroczyli Niemcy, w szkole po drugiej stronie ulicy ulokowano magistrat. Zapewne okupanci nie chcieli patrzeć na symbol swojej klęski z 1919 roku.
Pomnik zburzono w nocy z 10 na 11 listopada 1939 roku. Według relacji Tadeusza Brejta mieszkającego w pobliżu, przewrócony obelisk, zanim został wywieziony w niewiadomym kierunku, leżał na ziemi kilkanaście miesięcy  - do 1941 roku.
Po wojnie na jego miejscu powstał pomnik poświęcony pamięci czeladzian  więzionych i poległych w obozach koncentracyjnych.


Zuzanna Nowak 1 er
Bruno Kokoszka 2 eh
Bartłomiej Ślęzak 2 eh
Pod kierunkiem: Doroty Kwiecińskiej




Pracownia geograficzna.




Pracownia geograficzna



Pracownia geograficzna była wizytówką Szkoły Powszechnej Nr 3 im. Hieronima Konarskiego w Czeladzi.
Była to szkoła podstawowa męska, 7 klasowa, mieszcząca się w budynku na „Skałce”. W tym samym gmachu miała swoją siedzibę szkoła żeńska nr 4. Obie szkoły powstały w wyniku upaństwowienia i podziału  szkoły prywatnej prowadzonej przy kopalni „Saturn” w roku 1925.

Uroczyste otwarcie pracowni geograficzno–historycznej odbyło się 1 marca 1936 roku. Poprzedzone było długimi przygotowaniami. Należało wyposażyć klasę w nowoczesne pomoce naukowe. Jako pierwszy zakupiono globus indukcyjny (15.09.1934 r.) następnie epidiaskop (29.02.1936 r.). Od 10 grudnia 1934 roku nauczyciele z pomocą uczniów zaczęli tworzyć pierwsze mapy plastyczne.



Nauczyciele Szkoły Powszechnej Nr 3 im. H. Konarskiego w Czeladzi.


W celu pozyskania funduszy na doposażenie pracowni, 1 lutego 1935 roku, komitet składający się z członków Rady Pedagogicznej i Opieki szkolnej (to odpowiednik dzisiejszej Rady Rodziców) zorganizował zabawę taneczną w klubie Towarzystwa „Saturn”. Prace montażowe pracowni zakończono 4 listopada 1935 roku.  
W kronice szkoły pod datą 1 marca 1936 roku zapisano:

„1 odbyło się uroczyste otwarcie pracowni geograficzno – historycznej.O godzinie 11 zebrali się na Sali gimnastycznej przedstawiciele samorządu miejskiego, miejscowe nauczycielstwo, Opieka szkolna oraz rodzice uczniów. Porządek dzienny uroczystości: 1) Zagajenie. 2) Przemówienia. 3) Krótki referat na temat „Jak powstała pracownia i jej znaczenie w nauczaniu”. 4) Sprawozdanie kasowe z funduszów zebranych na pracownię geograficzną. 5) Symboliczne otwarcie pracowni. 6) Pokazy pomocy, w które jest wyposażona pracownia.
Po zagajeniu przez członka Opieki szkolnej, powołano na przewodniczącego przedstawiciela zarządu miasta p.  J. Tajchmana, który po przybyciu Pana Inspektora Szkolnego dr St. Kursy oddał przewodnictwo w jego ręce.
Referat p.t. „Jak powstała pracownia i jej znaczenie w nauczaniu” wygłosił Kierownik szkoły p. E. Bałaziński. Po kilku przemówieniach   wpisali się do księgi pamiątkowej. Następnie Pan Inspektor przeciął biało - czerwoną wstęgę, którą trzymali w drzwiach uczniowie: w stroju górniczym i krakowskim, i wszyscy goście wkroczyli do pracowni. Tu kierownik szkoły pokazał obecnym mapy plastyczne, konturowe i ścienne wszystkich części świata i zapoznał z ich celowością. Oglądano globusy indukcyjne, atlasy, albumy różnych części świata, Zagłębia i Czeladzi, lalki w strojach ludowych oraz obrazki, wyświetlane  epidiaskopem.
Widzowie nie szczędzili pochwał Kierownictwu szkoły oraz nauczycielstwu, którzy każdą wolną chwilę poświęcali przez rok czasu, aby dokonać tego pożytecznego dzieła dla dobra uczniów. Przedstawiciel zarządu miasta p. J. Tajchman złożył p. Kierownikowi wyrazy największego uznania i podziękowanie za jego niestrudzoną działalność dla dobra szkoły".

Po tekstem została wklejona fotografia przedstawiająca osoby zaangażowane w tworzenie pracowni oraz opis do fotografii.



Opis fotografii.
 
1. p. E. Bałaziński – plan urządzenia pracowni, ogólny nadzór i wykonanie części map konturowych.
2. p. J. Wieczorkówna – albumy z wycinkami, lalki w strojach ludowych, malowanie map.
3.   p. J. Mróz,
4.   p. St. Masłowski,
5.   p. A. Koźlicki – mapy plastyczne.
6.   p. St. de Laval malowanie map.
7.   p. St. Kwiatek – mapy konturowe.
8.   p. Ign. Pudlik – główny opiekun szkoły.
9.   p. Br. Szlauer – pomagał w wykonywaniu t.zw. szafy na mapy.
10.p Wł. Krawczyńska – członek grona nauczycielskiego szkoły N.3

Była to pierwsza tak nowocześnie urządzona pracownia geograficzno-historyczna w Zagłębiu. Uroczystość otwarcia opisał „Kurjer Zachodni” z 4 marca 1936 roku. Uczestnicy uroczystości mogli zobaczyć mapy plastyczne wszystkich części świata i Polski - wielkości map ściennych. Mapy wykonano na dykcie z ułożonej jedna na drugiej warstwie materiału (trwałego), mocno spojonego (sklejonego). Mapy były wykonane niezwykle starannie, odwzorowując kształt gór, wyżyn, równin, dolin i nizin. Zostały również odpowiednio pokolorowane. Oprócz tego we wszystkich zostały oznaczone biało-amatantowemi punktami te miejscowości gdzie się znajdują największe skupiska naszych rodaków, lub gdzie poszczególni Polacy odznaczyli się wybitnemi czynami np. Kościuszko, Pułaski, Domejko, Folkierski i Malinowski, Strzelecki, Cezrski i in. Obok znajdowały się pozostałe mapy – ścienne i konturowe zawieszone na rolkach. 



Mapy w pracownia geograficzno – historyczna w szkole nr 3. 1936 r. 
Fot. autor nieznany. Z kroniki Szkoły nr 3. Archiwum ZSOiT w Czeladzi. 




Mapy w pracowni geograficzno-historycznej.



Na stołach w pracowni umieszczono globusy i małe czarne globusiki, na których można było rysować. Klasa zostały wyposażona w portrety królów polskich, albumy z obrazkami wykonane przez nauczycieli. Na półeczkach ustawiono lalki w strojach ludowych. O nowoczesności pracowni świadczy również to, że została ona wyposażona w epidiaskop – urządzenie projekcyjne służące do wyświetlania obrazów.




Szafa z pomocami naukowymi w pracowni geograficzno-historycznej.



Ławki z globusami, w głębi na stoliku epidiaskop.



Klasa zostały wyposażona w portrety królów polskich, albumy z obrazkami wykonane przez nauczycieli. Na półeczkach ustawiono lalki w strojach ludowych.




Lalki w strojach ludowych w pracowni geograficzno-historycznej.


Sukces tego przedsięwzięcia był możliwy dzięki determinacji ówczesnego dyrektora szkoły Edwarda  Bałazińskiego i wielu godzin pracy nauczycieli. W kolejnych latach, aż do wybuchu wojny, wyposażenie pracowni nadal było uzupełniane. W listopadzie 1938 zakupiono pocztówki do historii i geografii, w grudniu 1938 sprowadzono 20 filmów do geografii, historii i j. polskiego za sumę 77 zł 30 gr. (łącznie zgromadzono kolekcje 76 filmów). Uczniowie korzystali z 7 globusów fizycznych, 7 indukcyjnych i 11 atlasów. W marcu 1939 zakupiono 104 mapki Polski i wszystkich części świata.

Pracownia jak na ówczesne standardy była doskonale wyposażona. Ciekawe jaki miało to wpływ na poziom wiedzy uczniów, którzy z niej korzystali?


Weronika Zdrodowska 1 er
Adrian Sałata 1 eh
Red. Dorota Kwiecińska







W czasie wolnym - nad Brynicą


W czasie wolnym - nad Brynicą


Czeladzianie od zawsze cenili sobie możliwość aktywnego spędzania czasu wolnego. Z zachowanych fotografii dowiadujemy się, że w dwudziestoleciu międzywojennym miasto oferowało im liczne rozrywki. Bogata oferta wydarzeń o charakterze kulturalnym, oświatowym oraz sportowym wynikała również z działalności na terenie Czeladzi wielu organizacji, związków i stowarzyszeń. Ale jedną z największych atrakcji była rzeka Brynica.
Brynica przed uregulowaniem dawała możliwość odpoczynku niemal przez cały rok, z czego wielu mieszkańców chętnie korzystało. Jedną z wielu rozrywek były letnie kąpiele, natomiast przy brzegu istniała też możliwość wypożyczenia kajaków, będących atrakcją dla całych rodzin.



Na „Czeladzkiej plaży” 10.08.1933 r. Rodzina Szkocnych. 
Fotografia ze zbiorów rodzinnych A. Tabor. Autor nieznany.



Czeladzka plaża. 10.08.1933 r. Fotografia ze zbiorów
rodzinnych A. Tabor. Autor nieznany.



Plażowanie, kajakarze. Fot. Autor nieznany. Z archiwum
cyfrowego Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi



Kajakarze. Fot. Autor nieznany. Z archiwum 
cyfrowego Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi


 
Nad Brynicą, w tle stacja pomp. Fot. Autor nieznany. 
Ze zbiorów Muzeum Saturn w Czeladzi.


 
Kajakarze na wysokości Madery. Rok 1937. Fot. Autor nieznany.
Z archiwum cyfrowego Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi



W czasie świąt oprócz kajaków wypożyczano również łodzie spacerowe.



Dziewczęta z rodziny Borgów i Łyżwińskich przed 1912 r. 
Fot. Autor nieznany. Ze zbiorów Muzeum Saturn.



 Kajakarze - 31.05. 1931 r. Fot. Autor nieznany. Z archiwum 
cyfrowego Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi



W Zielone Świątki nad rzeką organizowano pikniki na trawie z muzyką i tańcami. Starsi mieszkańcy tak jak ich przodkowie wierzyli we wróżby i przypowieści związane z rzeką Brynicą. Potwierdza to opis obchodów nocy świętojańskiej znaleziony w jednym z dokumentów źródłowych, w którym autor opisuje ogniska tzw. sobótki, rozpalane na łąkach i okolicznych wzgórzach.


 
 Nad Brynicą na Zarzeczu. Fot. Autor 
nieznany. Ze zbiorów Muzeum Saturn w Czeladzi.


 
 Wycieczka łodzią po Brynicy. Fot. Autor nieznany. 
Z archiwum cyfrowego Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi.



Rzeka w Czeladzi była więc, szczególnie w okresie letnim, miejscem hucznych spotkań i imprez, a jednocześnie dawała możliwość odpoczynku i relaksu. Wielu mieszkańców spędzało na spacerach nad jej brzegiem niedziele, ciesząc się wolnymi chwilami.



Nad Brynicą. Fot. Autor nieznany. Z archiwum 
cyfrowego Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi.


 
Kajakarze nad Brynicą. Fot. Autor nieznany. Z archiwum 
cyfrowego Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi.


 
 Czeladzianie nad Brynicą. Fot. Autor nieznany. Z archiwum 
cyfrowego Stowarzyszenia Miłośników Czeladzi.


Weronika Zdrodowska 1 er
Adrian Sałata 1 eh
Red. Dorota Kwiecińska